5 aplikacji na Maca, które powinieneś mieć

macbook

Przesiadając się z pracy na Windowsie na MacOS zauważysz, że nie wszystkie aplikacje z Windowsa są dostępne na Macu. Początkowo jest to przykre, że nie ma Twojego ulubionego programu, ale po chwili możesz odkryć, że to wcale nie oznacza, że to źle. Jest mnóstwo aplikacji, które są dostępne tylko na MacOS, a na Windowsa lub Linuxa już nie. Poniżej przedstawię Ci 5 aplikacji na Maca, które moim zdaniem powinieneś mieć 🙂

Jak przesiadałem się w 2017 roku na Maca, po kilkunastu latach na Windowsie i kilku na Linuksie, jako zapalony fan dobrego software’u oczekiwałem, że będzie „tak samo, tylko lepiej”. Jakież było moje rozczarowanie jak się okazało, że połowa programów, które używałem na Windowsie w ogóle nie istnieje w wersji na Maca. Wtedy nadszedł czas na testowanie nowych aplikacji. Dzisiaj, po prawie 3 latach na Macu dzielę się z Wami moimi znaleziskami.

spark icon

Spark

Moim zdaniem najlepszy klient poczty na Maca. Jak korzystałem z Windowsa lub Linuxa to używałem Gmaila w oknie przeglądarki, bo żaden z klientów pocztowych nie podobał mi się ani wizualnie, ani funkcjonalnie. Niby jest Microsoft Outlook, ale wydawał mi się on taki ‚surowy’, stricte biznesowy. Thunderbird też mi jakoś nie podszedł. Kolega z pracy polecił mi Sparka i od samego początku pokochałem ten software.

Piękny, kolorowy interfejs, do tego opcja podstawowych operacji na emailu dostępna gestami (swipe w lewo/prawo). Dodatkowo ma funkcjonalność segregowania emaili (podobnie jak Gmail), więc to co ważne zazwyczaj ląduje na samej górze a np. newslettery lądują w innej kategorii. Często korzystam też z szablonów emaili – jeśli wysyłam podobnego maila więcej niż raz to tworzę z niego szablon i oszczędzam czas. Podobnie robię z podpisami w stopce, mam zapisane kilka najczęstszych i wybieram tylko podpis z listy.

Oprócz tego Spark ma również integrację z najpopularniejszymi appkami – np. Evernote, Todoist, Asana, Zoom. W wersji dla zespołów jest również opcja dyskusji pod mailami i zamiast mieć ten sam email wymieniany 20 razy pomiędzy kilkoma osobami, jest stworzona specjalna dyskusja pod wątkiem. Jak ktoś nie korzysta w pracy z komunikatora, tylko komunikuje się głównie mailowo to funkcjonalność warta uwagi.

Spark jest darmowy w wersji indywidualnej i dla małych zespołów oraz płatny w wersji dla większych zespołów

better touch tool icon

BetterTouchTool

Prosta aplikacja zawierająca funkcje, które powinny być domyślnie wbudowane w MacOS. (tutaj mógłbym wstawić swój chichot sprzed kilku lat, kiedy to cicho podśmiewałem się z Applowców 🙂 ). No ale niestety, domyślne przyklejanie okienek w MacOS jest tak upośledzone, że nie rozumiem jak można na nim funkcjonować bez jakiegoś oprogramowanie w stylu właśnie BetterTouchTool. Żeby nie stracić resztek nerwów na początku pracy na Macu warto zainwestować parę złotych w swój spokój umysłu :).

Zarządzanie okienkami to tylko jeden z ‚ficzerów’. Ja korzystam jeszcze z tzw. „snippetów”, czyli krótkich fragmentów tekstu, które są wstawiane kiedy wpisuję określony ciąg znaków. Przykładowo, wiem, że często na różnych stronach czy formularzach potrzebuję wpisać swój adres email. Żeby przyspieszyć wpisywanie i uniknąć literówek zrobiłem sobie skrót ;eml , który jak wpiszę to automatycznie zamieni mi na mój adres email. Podobnie z numerem NIP, wpisuje ;nip i BTT zamienia mi to na mój adres NIP. Można to również zastosować do innych tekstów, które często wpisujesz np. odpowiedź rekruterom na LinkedIn. Możliwości jest bardzo wiele, ja zapewne i tak korzystam tylko z jakichś 10% 🙂

BetterTouchTool jest płatny jednorazowo 8,5$, ale ma wersję próbną na aż 45 dni.

alfred icon

Alfred

Aplikacja podobna do wbudowanego w MacOS spotlight, tylko to jest taka jego wersja na sterydach. Ogromne możliwości automatyzacji za pomocą ‚workflows’. Integracja ze Spotify, 1password, Slackiem, wszystkimi przeglądarkami, Evernote, Dropbox i wiele wiele innych. Możliwość wyszukiwania w Google, Youtube czy Wikipedii (a jak sobie skonfigurujesz to również np. w allegro) z poziomu komendy w Alfredzie. Możesz szukać haseł w swojej skrytce 1Password, notatek w Evernote lub odpalać komendy w terminalu z okienka Alfreda. Podobnie jak BetterTouchTool ma możliwość rozwijania snippetów. Jednak funkcjonalność, z której korzystam chyba najczęściej to historia rzeczy w schowku. Na pewno zdarzyło Wam się, że chcieliście coś skopiować, ale zapomnieliście wkleić, potem skopiowaliście coś innego i poprzednia zawartość zniknęła ze schowka. Otóż w Alfredzie macie historię schowka np. z 24h lub 7 dni, łącznie z obrazkami. Wszystkich opcji Alfreda nie używam, ale mogę gorąco polecić.

Alfred w wersji podstawowej jest darmowy, ale wersja z odblokowanymi wszystkimi funkcjonalnościami kosztuje 29£ jednorazowo.

fantastical icon

Fantastical

To z kolei taki Google Calendar lub iCal na sterydach. Oprócz podstawowego widoku rozszerza kalendarz o mnóstwo nowych funkcji umożliwiając zarządzanie kalendarzem na zupełnie nowym poziomie. Mogę przełączać jednym kliknięciem pomiędzy zestawami kalendarzy np. tylko moje, tylko mojej żony lub tylko te związane z pracą oraz dowolne inne kombinacje. Inne przydatne opcje to m. in.

  • dodawanie wpisów w kalendarzu za pomocą języka naturalnego,
  • bookowanie w kalendarzu czasu dojazdu na podstawie lokalizacji,
  • dołączanie do spotkań wideo jednym kliknięciem z poziomu Fantastical,
  • świetna, przejrzysta appka na iPhone’a i Apple Watch,
  • możliwość widoku 2-tygodniowego.
  • No i ma świetny interfejs :).

Niestety Fantastical jest płatny w modelu abonamentowym (ja kupowałem jak jeszcze był w wersji płatnej jednorazowo), z 14-dniowym okresem próbnym.

1password icon

1Password

Moim zdaniem to jest absolutnie must-have. To jest oprogramowanie, które chyba najbardziej mi pomogło w codziennym funkcjonowaniu w internecie. Jeśli miałbym wydać pieniądze tylko na jedną aplikację to byłby to 1Password.
To menadżer haseł, dzięki któremu nie musisz zapamiętywać dziesiątków haseł do różnych serwisów lub używać tego samego hasła wszędzie (no może na zmianę kilka różnych haseł 🙂 ). Wszystko czego potrzebujesz to znać 1 hasło główne do swojej skrytki z hasłami (no ja jeszcze zalecam zapamiętanie hasła do głównej skrzynki mailowej). Całą resztą zajmuje się 1Password:

  • tworzenie trudnych do złamania haseł,
  • automatyczne ich zapisywanie,
  • wpisywanie haseł na stronach internetowych,
  • nawet ma wsparcie dla dwuskładnikowego uwierzytelniania, więc nie musisz odbierać kodów SMS lub mieć osobnej aplikacji w stylu Google Authenticator.

Nie jest to co prawda aplikacja tylko na Maca, ale na Macu działa chyba najlepiej. Widziałem wersje Windowsowe i Linuxowe, ale interfejs Macowy najbardziej mi odpowiada. Do tego synchronizuje się pomiędzy urządzeniami, więc hasła masz również na telefonie, odblokowywane biometrycznie lub na hasło główne.

Swoją drogą napiszę osobny artykuł o 1Password, bo zdecydowanie na to zasługuje. A jeśli tematyka menadżera haseł nie jest Ci znana to zapraszam do obejrzenia mojego krótkiego wystąpienia w ramach klubu Toastmasters Gdańsk tutaj

A bez jakiej aplikacji Ty nie wyobrażasz sobie funkcjonowania? Daj znać w komentarzu, chętnie sprawdzę nowy software !