Papierowy planer w duecie ze smartfonem? Testuję Full Focus Planner

    full focus planner

    Papierowy planer jak mam smartfona z aplikacją do zarządzania zadaniami ? Jak to ma w ogóle działać?

    Jestem wielkim fanem Michaela Hyatta i jego twórczości. Jego systemy planowania, produktywności i biznesu bardzo do mnie przemawiają i inspirują. Z niedowierzaniem przyjąłem informację, że wypuszczają papierowy planer. W dobie aplikacji do wszystkiego, kiedy już coraz więcej ludzi odchodzi od papieru oni wypuszczają papierowy planer? Na początku myślałem, że to żart, potem śledziłem losy tego produktu z zaciekawieniem. Na końcu zdecydowałem się przetestować to na sobie 🙂 . W tym kwartale będę testował Full Focus Planner, a za 3 miesiące dam Wam znać jak go oceniam.

    Co to jest Full Focus Planner ?

    Full Focus Planner to papierowy planer zaprojektowany i wydany przez Michaela Hyatta bodajże w 2017 roku. Jednak to co jest interesujące to to, że za tym planerem stoi cały system produktywności dopracowywany przez dekady. Są tam uwzględnione cele na rok, na kwartał i tydzień. Jest plan dnia, przegląd tygodnia, przegląd kwartału, ale też jest miejsce na poranne i wieczorne rytuały. Wszystko w jednym miejscu.

    full focus planner
    Full Focus Planner na moim biurku 🙂

    Dlaczego testuję papierowy planer?

    Jestem totalnym geekiem jeśli chodzi o aplikacje. Uwielbiam próbować nowego software’u, wybierać to co mi najlepiej służy. Właśnie dlatego między innymi tak lubię słuchać Michaela Hyatta, bo on jest chyba jeszcze większym fanem technologii niż ja, a ma ponad 65 lat! Skoro więc osoba, która jest takim geekiem i gadżeciarzem zdecydowała się stworzyć papierowy planner i z niego korzystać to może coś w tym jest. Chcę na własnej osobie przetestować czy to jest dla mnie, czy absolutnie nie. Jest sporo zalet takiego rozwiązania, natomiast mam również mnóstwo obaw z tym związanych.
    Full Focus Planner (FFP) ma też specjalną stronę z instrukcjami jak należy go zestawić i jak z niego korzystać. Co więcej, jest nawet podcast, który skupia społeczność użytkowników FFP. Wszelkie opory i bariery wejścia są likwidowane na samym starcie. Po obejrzeniu kilku kilkuminutowych filmików powinno nam się udać bez problemu zestawić FFP do pracy. A gdy chcemy pogłębić jakiś temat to mamy do dyspozycji kilkadziesiąt odcinków podcastu Focus on This.

    Hybrydowy system

    Unikalnym rozwiązaniem oraz również jednym z powodów, dla którego zdecydowałem się spróbować jest to, że FFP zakłada tzw. Model hybrydowy. Na czym on polega? Na jednoczesnym korzystaniu zarówno z wersji papierowej planera jak i z zewnętrznej aplikacji. Systemem podstawowym dalej pozostaje aplikacja w stylu Nozbe czy Todoist i tam zostają zapisane wszystkie zadania. Do planera trafiają tylko te, które są istotne w danym tygodniu. Przy przeglądzie tygodnia przepisujemy je do FFP. Tym samym zachowujemy niektóre zalety z aplikacji, a jednocześnie uzyskujemy ograniczenie rozproszeń i większe skupienie na tym, co akurat w danym momencie ważne.

    Jakich zalet się spodziewam ?

    1. Ograniczenie kontaktu ze smartfonem teoretycznie powinno pomóc uzyskać większy postęp w zadaniach, które mam do zrobienia.
    2. Poskromienie listy to-do, przycięcie jej do zaledwie kilku zadań na dzień powinno pomóc uzyskać większe skupienie
    3. Ograniczenie rozproszeń – korzystając z telefonu ciągle korci mnie, żeby zajrzeć na social media, komunikatory itp. Mając przed sobą papierową wersję listy zadań walka z rozproszeniami powinna być łatwiejsza
    4. Podążanie za systemem powinno być superproste. Wszystko jest w jednym miejscu, wygląda jakby miało prowadzić za rączkę 🙂
    5. Nowy sposób robienia przeglądu tygodnia może być interesujący.

    Czego się obawiam ?

    No i tutaj dochodzimy do sedna. Obaw mam naprawdę sporo.

    1. Nie będzie mi się chciało codziennie wypełniać ręcznie każdej strony na kolejny dzień.
    2. Nie chce mi się nosić papierowej wersji ciągle ze sobą. Telefon mam zawsze przy sobie, żeby coś zapisać, więc po co mi planer?
    3. Planer nie jest wcale lekki, jakby gdzieś z tym wyjść dalej to może trochę ciążyć 🙂
    4. Nie będę korzystał z notatek na papierze, bo będę wolał zapisać cyfrowo. I tak przecież ostatecznie dobrze by było to mieć zapisane w chmurze.
    5. Mogą być kłopoty z synchronizacją wersji papierowej z cyfrowa jeśli chodzi o listę zadań
    6. A co jeśli w trakcie dnia pojawią się nowe zadania, które będzie trzeba zapisać w obu miejscach? Może mi się nie chcieć
    7. Narzut na utrzymywanie obu systemów jednocześnie
    8. Nie przepadam za ręcznym pisaniem, robię to wolno i mogę się zniechęcić

    Co dalej ?

    Kiedy to piszę jest 30 września i następnego dnia zaczyna się nowy kwartał, w którym zamierzam korzystać z FFP. Chciałem o zaletach i obawach napisać zanim zacznę z niego korzystać, żeby użytkowanie FFP nie miało wpływu na moją ocenę “przed”. Po 3 miesiącach postaram się podsumować moje doświadczenie z FFP, opisać co zadziałało, a co nie i dam znać czy dalej będę korzystał :). Jestem bardzo podekscytowany, bo to coś nowego, coś czego nigdy wcześniej nie testowałem i z niecierpliwością czekam na najbliższy kwartał.
    Daj znać w komentarzu czy korzystałeś kiedyś z papierowego planera i jak Ci z tym szło!